Hej,Siema,Cześć,Elo przybywam z rozdziałem numer 3 !!
=-------------------------------------
W tej chwili siedziałam w gabinecie dyrektora i czekałam na przybycie któregoś chłopaków czy się bałam i to jak cholera ale nie żałowałam bo to była wina tej wrednej suki Sam,nie musiała mnie wyzywać od dziwek,anorektyczek.Okey może moja mama mnie nie chciała,może rzeczywiście byłam problemem dla wszystkich.Nie umiałam sobie poradzić z tym to tak cholernie bolało,ona mnie nie znała nie miała prawa obrażać dlatego przywaliłam jej w policzek.Szybko wstałam z krzesła i ubrałam mój plecak i powycierałam ręką policzki, które był mokre od łez.
-Alex siadaj nigdzie nie idziesz zaraz przyjadą Twoi opiekunowie-powiedział dyrektor patrząc na mnie dziwnym wzrokiem
-Nie,to wszystko jej wina,nie będę się tłumaczyć i obrywać za tą wredną idiotkę-powiedziałam i wybiegłam na końcu korytarza szedł Zayn a koło niego Louis, szybko skręciłam w lewo i wybiegłam ze szkoły.Ruszyłam do parku a potem na cmentarz.Koło cmentarz mieścił się las duży piękny las.Popatrzyłam na moje otoczenie było piękne..
Usiadłam pod drzewem i zaczęłam płakać wokół mnie zrobiło się ciemno i cicho.Głowa mnie bolała,tak samo jak brzuch ale to nie z głodu,przez bieganie robiło mi się często słabo.Mój telefon zaczął dzwonić wydając z siebie cichą muzykę Rihanny ,,Umbrella" popatrzyłam na wyświetlacz Harry dzwoni,odebrałam nie dlatego,że się bałam,że chciałam wrócić chciałam usłyszeć jego głos
-Alex,gdzie jesteś-jego głos był zmartwiony
-Alex?-jego głos był lekko podenerwowany
-Alex odezwij się-powiedział....Zayn szybko się rozłączyłam mój telefon rzuciłam za siebie i wstałam,ból głowy był nie do zniesienia ale musiałam stąd iść bo wiedziałam,że zaraz oni tutaj przyjdą.
Wyszłam na takie coś nie miałam zielonego pojęcia gdzie jestem.Z plecaka wyjęłam klucze a z nich oderwałam małą latarkę.Poświeciłam nią sobie drogę dotarłam na jakąś altankę.
Usiadłam i podkuliłam nogi do klatki piersiowej,głowę schowałam do nóg(??) zamknęłam oczy,głowa mi pulsowała.Słyszałam ciche rozmowy.Poczułam jak ktoś mnie podnosi i kładzie na swoje kolana
-Shh-to ja-rozpoznałam głos Hazzy zaczęłam cicho płakać na co on mnie przytulił poczułam jak ktoś mnie opatula ciepłym kocykiem i puszystym.Zaczął mnie kołysać szybko zasnęłam
~~Perspektwa Zayna~`
Położyłem Alex na łóżku w moim pokoju i delikatnie ściągnąłem z niej ubrania ubrałem jej moją koszulkę i dresy szare jej.Trzymała mnie za rękę,położyłem się koło niej i przytuliłem a jutro szykował się ciężki dzień i to bardzo.Wtuliła się we mnie.Zamknąłem oczy i zasnąłem...
-----------------------
Za błędy przepraszam :) xx
Po pierwsze: Przepraszam że nie komentowałam ani nic. A po drugi: dziękuje że w moje urodziny :D.
OdpowiedzUsuńŻyczę dużo dużo dużo dużo dużo weny
I CHCE NASTĘPNY ROZDZIAŁ bo chce wiedzieć co się stanie.
Całuski :*****************
Robocik Dambo